Odwiedziło nas

gości
Dzisiaj jest: Czwartek,
11 marca 2010 r.

 
Ewa Zachwieja


"U Kowola" w Kluczewie


22 czerwca 2009 r., w pierwszy dzień wakacji, z inicjatywy dyrektora PDMD Archidiecezji Gnieźnieńskiej, ks. dr. Franciszka Jabłońskiego, dzieci z czterech gnieźnieńskich szkół wybrały się do gospodarstwa agroturystycznego „U Kowola” w Kluczewie koło Kościana.


  

Ten wakacyjny wyjazd był nagrodą dla dzieci najbardziej zaangażowanych w działalność Ognisk Misyjnych Szkół Podstawowych nr 2, nr 8 , nr 9 i nr 12 w ciągu całego minionego roku szkolnego. Była to też okazja do podsumowania całorocznej pracy i do podziękowania Panu Bogu za wszystko, co w tym czasie udało się zrealizować.


  

Pod opieką pań: Agnieszki Trudzińskiej, Grażyny Stanisławskiej, Renaty Przyborskiej, Aleksandry Grzeszczak, Anny Kanke i Ewy Zachwiei 36 dzieci spędziło cały dzień w gościnie u Państwa Krzysztofa i Marii Pieśniak. Ważnym punktem tego dnia była Msza św. przy kapliczce Matki Bożej, wśród brzóz i świerków. Jak się później okazało, dla większości dzieci Eucharystia ta, odprawiona w tak niecodziennych warunkach, była ogromnym przeżyciem.


  

Ks. Franciszek odprawił tę Mszę św. w intencji gospodarzy, w przeddzień ich 19-tej rocznicy ślubu. Na Mszy św. obecni byli także rodzice pana Krzysztofa, którzy już niedługo przeżywać będą 59. rocznicę wspólnego życia. Nic dziwnego więc, że na kazaniu Ksiądz wręczył każdemu obrazek przedstawiający Błogosławionych Małżonków, przybliżył ich historię życia, a dzieci zachęcał, by przez wstawiennictwo Błogosławionych modliły się za swoich rodziców. Na dzieciach kazanie to wywarło bardzo duże wrażenie, o czym same wspominały już w drodze powrotnej w autokarze.


  

Przed Eucharystią dzieci miały okazję w prawdziwej kuźni przekonać się na czym polega praca kowala, skosztować pysznych rogalików domowego wypieku, wydoić kozę, przypatrzeć się przędzeniu wełny na kołowrotku, a po Mszy św. skosztować pysznej, regionalnej kuchni (był nawet gzik i masło wyrobione przez gospodynię) i bawić się, bawić, bawić..!




„Najbardziej podobała mi się zabawa z królikami”; „Bardzo podobała mi się jazda na hulajnodze”; „Mi najbardziej podobała się jazda na taczce”; „Zabawy i narady w domku Baby Jagi”, „Mnie najbardziej podobało się ognisko i pieczenie kiełbasek”; „Przejażdżka bryczką”; „To, że doiłam kozę”; „Bardzo podobało mi się to, że na własne oczy widziałem jak kowal kuje podkowę” – to tylko niektóre z wrażeń dzieci. Większość mówiła, że podobało im się wszystko i z pewnością tak było, bo naprawdę na brak zabawy, atrakcji i wrażeń nikt nie mógł narzekać. Bez wątpienia duża w tym zasługa gospodarza – pana Krzysztofa, który już przy powitaniu, prosząc dzieci, by zwracały się do niego „Wujku”, zyskał sobie dużą ich sympatię. Później, dzięki swojemu zaangażowaniu i entuzjazmowi, z każdą chwilą już tylko ją pogłębiał – dzieci były nim oczarowane.

W drodze powrotnej ks. Franciszek przeprowadził wśród wszystkich uczestników konkurs na temat tego, co dzieci miały okazję w tym dniu usłyszeć, zobaczyć, a nawet przeczytać (m.in. w gazecie ChiT). Konkurs ten okazał się świetnym pomysłem na podsumowanie całego wyjazdu.

Nagrodzone pięknymi nagrodami za swą  uwagę, pełne wrażeń i szczęśliwe, że tak miło rozpoczęły wakacje, dzieci wróciły do Gniezna. Przed nimi dwa miesiące wypoczynku. Oby wypoczęły jak najlepiej – po powrocie z wakacji na każdego Małego Misjonarza czekać przecież będą kolejne ważne zadania!