ks. Franciszek Jabłoński
Ks. Kazimierz Muszyński. 40-lecie kapłaństwa.
Ks. Kazimierz Muszyński jako jeden z pierwszych misjonarzy - fideidonistów z Archidiecezji Gnieźnieńskiej zgłosił się do pracy misyjnej. Przeżywając rok jubileuszowy 50-lecia encykliki „Fidei donum” (1957-2007) wspominamy postać misjonarza, który przez 10 lat pracował wśród Papuasów w dalekiej, oddalonej od Polski o ponad 20 tys. km, Papui Nowej Gwinei. Niniejsze, specjalne wydanie „Biuletynu Misyjnego Archidiecezji Gnieźnieńskiej” poświęcone ks. Kazimierzowi jest wyrazem wdzięczności za jego misyjny trud i wkład w ewangelizację misyjną Kościoła w Papui Nowej Gwinei oraz za pracę w duszpasterstwie amerykańskim i polonijnym w USA i w Anglii.
Okazją jest przypadająca w tym roku 40. rocznica święceń kapłańskich ks. Muszyńskiego. Jego prymicyjną myślą przewodnią były słowa Psalmisty: „Panie, nadziejo od młodości mojej; naucz mnie czynić wolę Twoją, albowiem Tyś jest Bogiem moim” (Ps 142), które umieścił na swoim prymicyjnym obrazku. Życie pokazuje jak bardzo ks. Kazimierz stara się wypełniać wszystko, do czego Bóg go powołuje.
W obecnym 2007 r. miałem możliwość odwiedzenia wraz z ks. Kazimierzem jego pierwszych placówek w USA (Rochester, NY i California, CA). Pomimo upływu lat wielu ludzi pamiętało o jego pracy duszpasterskiej i o życzliwości wobec ludzi. Podkreślali jego dobroć, subtelność i troskę o każdego.
Jego obecny proboszcz z Willimantic, ks. Leszek Janik, mówi o nim, że jest to „kapłan ufający Bogu, oddany wyznaczonej mu pracy, bardzo gościnny, koleżeński i zatroskany o dobro innych”. Z kolei jeden z parafian amerykańskiej parafii powiedział: „Parafia św. Agnieszki w Niantic cieszyła się przez obecność ks. Kazimierza błogosławionym czasem. Jest on pobożny, miły i wspaniałomyślny. Ma poczucie humoru, jest serdecznym przyjacielem, który każdemu chciałby pomóc” (L.M.).
Wieloletni przyjaciel ks. Kazimierza, ks. prof. Andrzej Wolnicki TCh z San Francisco, w ten oto sposób wypowiedział się o Jubilacie: „Od początku, gdy tylko poznałem ks. Kazimierza w Papui Nowej Gwinei, uderzała mnie jego głębia uczuć w sferze życia duchowego. Wyróżniała go duża religijność, entuzjazm w pracy misyjnej i duszpasterskiej, osobista ofiarność i bezinteresowność. Ks. Kazimierz zawsze wykazuje wielkie przywiązanie oraz troskę o wiernych, a w życiu osobistym jest bardzo przyjacielski”.
Sam Jubilat zapytany o najmilsze wspomnienia, powiedział: „Najmilej wspominam czas na misjach. Wówczas realizowałem swoje ideały. Ewangelizowałem, budowałem, mogłem działać. Dopisywało mi zdrowie, siły i energia. Zaś w Ameryce najmilej wspominam pobyt w Niantic”.

ks. Kazimierz Muszyński, 40-lecie kapłaństwa
